Owiane złą sławą Koleje Indyjskie, kojarzone z przepełnionymi pociągami i tragicznymi w skutkach katastrofami kolejowymi, wkraczają w nową erę. Trwa budowa kolei dużych prędkości z Mumbaju do Ahmedabad, która już za kilka lat całkowicie zmieni obraz kolei w najludniejszym państwie świata. Niezależnie od projektu KDP realizowanych jest szereg przedsięwzięć mających na celu odmianę wizerunku i poprawę funkcjonalności kolei.
Jedną z namacalnych zmian na indyjskiej sieci kolejowej było pojawienie się przed kilkoma laty pociągów ekspresowych
Vande Bharat Express, które wniosły powiew nowoczesności i całkowicie odmieniła jakość podróży na trasach dalekobieżnych. Pod marką Vande Bharat kryją się nowe elektryczne zespoły trakcyjne, które na wybranych odcinkach linii jeszcze do niedawna rozwijały prędkość 160 km/h.
Nowe EZT są rekordowe w skali świata pod względem długości i pojemności. W najdłuższej wersji mają aż 20 członów i zabierają na pokład prawie 1500 pasażerów na miejscach siedzących.
Talgo nie sprawdziło się w Indiach
Masową produkcję nowych indyjskich elektrycznych zespołów trakcyjnych do obsługi ruchu dalekobieżnego poprzedziły testy zagranicznych sprawdzonych konstrukcji. Testowane były między innymi hiszpańskie zestawy Talgo, które ostatecznie nie zdały egzaminu na indyjskiej sieci kolejowej. W 2016 r. w ramach kampanii „
Make in India” opracowano nową konstrukcję wielkopojemnego pociągu zespolonego średnich prędkości, przeznaczonego do obsługi tras długodystansowych. Rok później indyjski producent Integral Coach Factory (ICF) zbudował w rekordowym tempie prototyp pociągu o nazwie Train 18, przemianowanego później na Vande Bharat. Pojazd został zaprezentowany pod koniec 2018 roku, a w czasie jazd testowych w tym samym roku rozpędził się do 183 km/h.
15 lutego 2019 r. premier Indii Narendra Modi zainaugurował na stacji kolejowej w New Delhi odjazd pierwszego pociągu Vande Bharat Express do Waranasi. Pociąg pokonał dystans 771 km w osiem godzin ze średnią prędkością handlową 96 km/h i w efekcie skrócił dotychczasowy czas podróży w tej relacji o 15%.
Wkrótce po uruchomieniu usług komercyjnych Indian Railways wstrzymały zamawianie nowych zestawów z powodu licznych usterek technicznych. Producent po uporaniu się z chorobami wieku dziecięcego opracował szereg zmian konstrukcyjnych. Ich efektem było rozpoczęcie produkcji pociągów Vande Bharat drugiej generacji. Dotychczas zbudowano i dostarczono 90 zestawów w wersjach: 8-, 16- i 20-członowej. Pierwsza generacja (wyprodukowano tylko dwa 16-członowe zestawy) różni się malaturą (biało-niebieskie barwy) od późniejszych wersji. W grudniu 2023 r. rząd Indii ogłosił cel posiadania 4500 pociągów Vande Bharat do 2047 r.
Ogólnokrajowy zasięg pociągów Vande Bharat Express
Od momentu rozpoczęcia usług komercyjnych w lutym 2019 r. siatka połączeń Vande Bharat Express objęła zasięgiem prawie cały kraj. W grudniu 2023 r. obsługiwanych było 35, a w lipcu 2025 r. już 70 relacji.
Dotychczas najdłuższą obsługiwaną relacją (771 km) jest trasa New Delhi – Waranasi, na której zresztą pociągi Vande Bharat zadebiutowały. Najkrótszą jest 189-kilometrowa trasa Katra – Srinagar, a najnowszą relacją, uruchomioną 20 czerwca 2025 roku, jest 384-kilometrowa trasa z Gorakhpur do Patliputra, którą zespolone pociągi pokonują w siedem godzin.
Na wszystkich trasach prędkość maksymalna pociągów Vande Bharat Express wynosi 110 km/h lub 130 km/h. Są to standardowe prędkości szlakowe na indyjskiej sieci kolejowej. Jeszcze do niedawna między New Delhi a Agrą, miastem znanym ze słynnego mauzoleum Tadż Mahal, osiągana była prędkość 160 km/h, jednak po tragicznej katastrofie kolejowej pociągu Kanchanjunga Express, do której doszło w czerwcu 2024 roku, Koleje Indyjskie podjęły decyzję o ograniczeniu prędkości najszybszych pociągów, w tym Vande Bharat Express, do 130 km/h.
Chociaż na żadnej z obsługiwanych tras średnia prędkość handlowa pociągów nie przekracza 100 km/h, czasy przejazdu i tak są imponujące i dużo krótsze względem tradycyjnych składów wagonowych. I tu ponownie dobrym przykładem jest trasa z New Delhi do Waranasi. Odległość 771 km jest pokonywana w osiem godzin, czyli o dwie godziny mniej niż najszybszym pociągiem zestawionym z klasycznych wagonów. Dokładnie tyle samo trwa przejazd pociągiem z Warszawy do Pragi trasą o podobnej długości.
Pociągi Vande Bharat Express zdążyły już wypracować swoją markę. Są szybkie, punktualne, komfortowe, a bilety na wiele relacji, pomimo bardzo wysokich, wręcz zaporowych cen często są wyprzedawane już na kilka dni przed odjazdem.
771 kilometrów w 8 godzin
Pierwsza relacja, na której pojawiły się pociągi Vande Bharat Express, jest niezwykle ważna i ma niewyczerpany potencjał, jeśli chodzi o potoki podróżnych. Położone nad świętą rzeką miasto Waranasi stanowi ważny ośrodek kultu wyznawców hinduizmu i buddyzmu. Miejsce to znane jest z rytualnych kąpieli w Gangesie i palenia zwłok zmarłych na ghatach. Połączenie kolejowe, umożliwiające dogodny dojazd ekspresem Vande Bharat ze stolicy Indii do Waranasi w ciągu jednego dnia, stało się tak popularne, że obsługujące je najdłuższe, 20-członowe EZT są każdego dnia wypełnione w 80-100 procentach.
Z dworca głównego w New Delhi (NDLS) pociąg Vande Bharat Express nr 22436 odjeżdża codziennie o godz. 6:00. Po drodze zatrzymuje się tylko na dwóch stacjach pośrednich: Kanpur i Prajagradź, gdzie wyznaczono dwuminutowe postoje. Do stacji docelowej Waranasi Junction dojeżdża o 14:00. Podróż powrotna pociągiem nr 22415 trwa pięć minut dłużej. Odjazd z Waranasi Junction zaplanowany jest na 6:00, a przyjazd do New Delhi (NDLS) na 14:05.
Bilet na przejazd w pełnej relacji kosztuje 1820 rupii w klasie drugiej i 3370 rupii w klasie pierwszej, czyli odpowiednio 77 zł i 143 zł. Przejechanie tej samej trasy najszybszym pociągiem wagonowym Shiv Ganga Express możliwe jest już za 440 rupii indyjskich, czyli za 19 zł.
1440 miejsc w 20 wagonach
W 20-członowym klimatyzowanym pociągu jest 1440 miejsc siedzących, w tym 1336 w klasie Chair Car (odpowiednik klasy drugiej) i 104 w odpowiedniku klasy pierwszej, czyli Executive Chair. Klasa Executive Chair mieści się tylko w dwóch spośród dwudziestu członów i jest usytuowana w środkowej części składu. W pociągu nie przewidziano restauracji pokładowej, ale każdy wagon na wzór samolotów jest wyposażony w zaplecze gastronomiczne z kuchenkami i lodówkami. Tam dedykowany personel przygotowuje posiłki i napoje dla pasażerów. W wagonach klasy drugiej (
Chair Car) jest po 78 miejsc do siedzenia rozmieszczonych w konfiguracji 2+3. Wyjątkiem są skrajne wagony z kabiną maszynisty, czyli pierwszy i ostatni, gdzie są po 44 miejsca do siedzenia. Te wagony przystosowane są również do przewozu osób niepełnosprawnych na wózkach. Połowa miejsc w wagonach klasy drugiej ustawiona jest przodem, a połowa tyłem do kierunku jazdy. W środkowej części każdego wagonu między siedzeniami ustawionymi naprzeciw siebie są duże stoliki.
W każdym wagonie klasy pierwszej (Executive Chair) są 52 miejsca do siedzenia w konfiguracji 2+2. Siedzenia można przestawić w dowolny sposób, tak aby jechać przodem do kierunku jazdy, lub ustawić fotel na wprost okna, aby lepiej obserwować widoki za szybą. Fotele są szerokie i odchylają się do pozycji horyzontalnej, co jest rzadko spotykaną funkcją w pociągach dziennych. Nad każdym miejscem jest indywidualne oświetlenie do czytania, a przy podłokietnikach są wysuwane stoliki. Mankamentem klasy pierwszej jest brak wykładziny podłogowej. Pasażerowie obu klas mają dostęp do gniazdek elektrycznych i USB oraz do bezprzewodowego Internetu wraz z systemem rozrywki pokładowej. Pociągi wyposażone są w system informacji pasażerskiej. Nad drzwiami do przedsionków wyświetlana jest informacja o trasie pociągu i prędkości. Na początku i na końcu każdego wagonu są dodatkowe dwa duże ekrany z dokładniejszymi informacjami o aktualnej godzinie, temperaturze, prędkości, kolejnych stacjach zatrzymania i odległości do nich. Komunikaty pojawiają się na przemian z materiałami reklamowymi Kolei Indyjskich.
W każdym wagonie są dwie toalety z zamkniętym obiegiem sanitarnym. Są to toalety dwóch różnych typów z tabliczkami „
Indian Style” i „
Western Style”. Jak łatwo się domyślić, ta pierwsza zamiast klozetu ma dziurę, a Western Style nie ma bynajmniej nic wspólnego z gatunkiem filmowym, lecz jest po prostu bliższa kulturowo cywilizacji zachodniej. Atutem pociągów są bardzo szerokie przedsionki, ułatwiające sprawną wymianę pasażerów na stacjach pośrednich. Załoga pociągów liczy kilkadziesiąt osób. Personel pokładowy obsługuje pasażerów w eleganckich uniformach, których kolorystyka jest zgodna z malaturą i marką pociągów. Na każdy wagon przypada po dwóch stewardów i jednego pracownika dbającego o czystość. Toalety są dezynfekowane i czyszczone co kilka minut. Osoba sprzątająca w czasie postojów na stacjach ma też inne obowiązki. Wówczas pracownik ten jest posługaczem bagażowym, pomagającym we wnoszeniu bagażu i umieszczaniu walizek na półkach.
Kwiat róży na powitanie
Pasażerowie obu klas w cenie biletu mają zapewniony posiłek, a raczej pełne wyżywienie. Jest to śniadanie i obiad lub obiad i kolacja, w zależności od pory podróży i długości trasy. Usługa gastronomiczna w tej najbardziej prestiżowej kategorii pociągów w Indiach to cała ceremonia. Jest na bogato i z klasą.
Najpierw roznoszona jest prasa codzienna i woda mineralna. Następnie miła hostessa z uśmiechem na ustach wręcza każdemu pasażerowi w miłym geście na powitanie... kwiat róży. W czasie kolejnej rundy rozdawane są zestawy powitalnej kawy i herbaty ze słodką przekąską. Napoje nalewane są do firmowych kubeczków z logotypem Vande Bharat Express. W ramach śniadania na początek serwowane są płatki na mleku. Następnie rozdawane są banany (!), aż wreszcie na stolikach lądują plastikowe tacki z głównymi zestawami śniadaniowymi. W Indiach do wyboru są zawsze zestawy „vege” lub „non vege”. W tym przypadku pozycję „vege” stanowią kotlety sojowe, a „non vege” – omlet. Do tego kanapka, chleb tostowy, jogurt i sok.
Dwudaniowy obiad z deserem podawany jest pasażerom wczesnym popołudniem. Podróżni dostają zupę pomidorową instant, a na drugie danie ryż z kurczakiem w sosie curry, zupę z soczewicy dal i indyjski chleb roti. Po obiedzie, na deser, serwowane są lody.